Opinia UOKiK
7thWiki
Poniższy materiał jest jedynie SZKICEM odpowiedzi na konsultacje społeczne ogłoszone przez UOKiK - prosimy go nie cytować bez uprzedniego kontaktu z autorami.
Spis treści |
[edytuj] Wprowadzenie
Obserwowane obecnie rewolucja informatyczna oraz rozwój społeczeństwa informacyjnego powodują wzrost znaczenia obrotu dobrami niematerialnymi. Ogólnie rzecz biorąc, stopień konkurencyjności rynków tych dóbr zależy od tego, w którym miejscu przebiega granica pomiędzy rozmaitymi prawami wyłącznymi (jak na przykład prawami autorskimi), a tak zwaną domeną publiczną. Domena publiczna jest zasobem dóbr niematerialnych, z których każdy może czerpać bez ograniczeń stając się tym samym producentem nowych dóbr niematerialnych i stymulując konkurencję. Z prawnego punktu widzenia, gwarancją istnienia domeny publicznej są instytucje takie jak ograniczenie zakresu prawa autorskiego do sposobu wyrażenia, ograniczony czas trwania praw autorskich, wyczerpanie prawa, dozwolony użytek, licencje ustawowe. Instytucje te umożliwiają wykorzystanie potencjału ekonomicznego dóbr niematerialnych, który nie byłby wykorzystany w sytuacji maksymalnego rozszerzenia monopoli beneficjentów praw wyłącznych na tych dobrach. O ile bowiem korzystanie z dóbr materialnych przez wiele osób na raz jest zwykle niemożliwe lub nieefektywne, to takie korzystanie z dóbr niematerialnych jest nie tylko możliwe, ale wręcz przynosi korzyści. Do najważniejszych z nich można zaliczyć podniesienie innowacyjności, zmniejszenie barier wejścia na rynek, pozytywne efekty zewnętrzne czy zwiększenie użyteczności większej liczby użytkowników.
[edytuj] Obecna sytuacja na rynku dóbr niematerialnych
W ciągu ostatnich kilkunastu lat obserwujemy eskalację dwóch przeciwstawnych trendów na rynku dóbr niematerialnych. Z jednej strony, dokonuje się poszerzania zakresu praw wyłącznych, obejmuje się nimi dobra do tej pory niechronione, a nawet tworzy się nowe reżimy sui generis. Na skutek tych działań dochodzi do kurczenia się domeny publicznej. Z drugiej strony kwitną nowe modele biznesowe wykorzystujące potencjał domeny publicznej, a ściślej rzecz biorąc nie wywodzące swej siły rynkowej z nadmiernej ochrony praw wyłącznych. Mowa tu o zjawiskach takich jak "wolne oprogramowanie" ("Free Software", "Open Source Software") czy też dynamicznie rozwijający się ruch na rzecz "otwartych treści" ("Open Content"). Już teraz, otwarte treści to ponad milion artykułów w encyklopedii internetowej Wikipedia czy tysiące utworów audio i wideo dostępnych w internecie.
Coraz częściej dobra niematerialne są produkowane dzięki współpracy swobodnie zorganizowanych współpracowników ("peers"), wykorzystujących możliwości nowych technologii cyfrowych (w szczególności internetu) i motywowanych często innymi czynnikami niż tylko zysk finansowy. Projekty tego rodzaju prowadzą do transformacji tradycyjnych, hierarchicznie zorganizowanych przedsiębiorstw, w miarę jak wypracowują one modele współpracy z poza-rynkowymi partnerami.
Co istotne, w inicjatywach tego rodzaju dochodzi często do zacierania się różnicy między producentami a konsumentami. Na rynku niematerialnych dóbr kulturowych coraz większą rolę odgrywają treści tworzone przez twórców będących jednocześnie odbiorcami. Produkcja organizowana jest w ramach społeczności i w znacznym stopniu opiera się na wolontariacie. Mimo to trudno określać rezultaty pracy tych społeczności jako “amatorskie”. Najlepszym dowodem profesjonalizmu jest wolne oprogramowanie opracowywane w ramach systemów GNU/Linux oraz BSD, które przyciągnęło uwagę i zyskało zaufanie największych graczy na światowym rynku informatycznym. Niezawodnością i użytecznością dorównują one lub przewyższają programy zamknięte, mimo że te ostatnie przygotowywane przez specjalnie w tym celu założone przedsiębiorstwa. Kolejnym dowodem jest także jakość artykułów na Wikipedii, pomimo faktu, że może ją edytować każdy i w dowolnej chwili zmienić każdą zawartą w niej treść.
[edytuj] Prawna istota swobodnej produkcji dóbr niematerialnych
Z prawnego punktu widzenia wyżej zasygnalizowana swobodna produkcja dóbr niematerialnych zależy od istnienia domeny publicznej i jednocześnie prowadzi do jej istotnego wzbogacania. Wobec tego, daleko idąca ochrona praw wyłącznych jest niepotrzebnym ograniczeniem i przeszkodą nie tylko dla uczestników tych inicjatyw, ale też i dla ich beneficjentów, którymi są zarówno producenci, jak i konsumenci dóbr kultury. W celu usunięcia tej bariery wykorzystywane są innowacyjne instytucje prawne zwane "wolnymi licencjami" (np. GNU General Public License, Free Documentation License, licencje Creative Commons). Polegają one na udzieleniu szerokiego zezwolenia na zwielokrotnianie, rozpowszechnianie i modyfikację, jednak bez wyzbywania się całości praw. Wolne licencje zawierają często istotne warunki mające na celu ochronę rozwijanej w oparciu o te licencje domeny publicznej przed “zawłaszczeniem”. Mowa tu na przykład o klauzulach typu “copyleft” (zwanych także “share-alike”), które - opisujemy je tutaj w największym skrócie - nakazują twórcom opracowań wolnych utworów postępować według tych samych zasad, na jakich otrzymali oni utwory stanowiące podstawę ich pracy.
[edytuj] Wpływ technologii na rynek dóbr niematerialnych
Całokształt relacji na rynkach dóbr niematerialnych nie wynika jedynie z funkcjonujących tam instytucji prawnych. Istotne znaczenie ma tu również sposób wykorzystania technologii. Technologia może bowiem wspierać lub ograniczać dostęp do domeny publicznej w stopniu o wiele bardziej skutecznym niż prawo. Tak więc zwolennicy silnej kontroli dóbr niematerialnych z pomocą praw wyłącznych równocześnie opracowują i wdrażają technologie informatyczne pozwalające ograniczać dostęp do dóbr niematerialnych, zwane systemami cyfrowego zarządzania prawami lub ograniczeniami (Digital Rights / Restrictions Management - DRM). Systemy DRM upodabniają dobra niematerialne do dóbr materialnych, niwecząc korzyści wynikające z ich niematerialnego charakteru. Co istotne, stosowanie DRM jest formą swoistej samopomocy, która niejednokrotnie umyka publicznej kontroli organów państwa. Jest tak dlatego, że obecne ustawodawstwa ograniczają się do objęcia DRM ochroną przed ich obchodzeniem, lecz nie regulują ich nadużywania. Dotychczasowa praktyka dowodzi tymczasem, że systemy DRM zapewniają ochronę dóbr w sposób sprzeczny z takimi zasadami prawa jak dozwolony użytek lub prawo do prywatności. Stosowanie systemów DRM w wielu wypadkach ogranicza swobodę wyboru przez konsumentów sprzętu odtwarzającego i przetwarzającego dobra kultury. Pliki chronione przez systemy DRM są bowiem często kompatybilne jedynie z określonym urządzeniem - przykładem może być technologia Fairplay stosowana w internetowym sklepie muzycznym iTunes, która pozwala na odtwarzanie utworów jedynie w odtwarzaczach iPod, które produkuje firma Apple - będąca również właścicielem sklepu. DRM były wreszcie niejednokrotnie stosowane w sposób naruszający bezpieczeństwo systemów informatycznych użytkowników, czego najgłośniejszym przykładem była sprawa tzw. Sony rootkit.
Z drugiej strony, technologia może znakomicie wspomagać dobrodziejstwa płynące z niematerialnego charakteru dóbr, ułatwiając ich swobodną wymianę i związane z tym wzbogacanie domeny publicznej. Przykładem są tu otwarte standardy sieci Internet, takie jak protokół TCP/IP, umożliwiający każdemu nie tylko podłączenie się do sieci, ale też innowację przez budowanie nowych produktów i usług na wyższych warstwach modelu OSI. Do innowacji takich należą na przykład sieci p2p, których wkładu w rozwój domeny publicznej oraz transfer technologii nie można nie docenić. Nie bez znaczenia jest tu także swobodny dostęp do kodów źródłowych wolnego oprogramowania, bez którego nawet najbardziej wolne licencje nie spełniłyby swoich celów. W ten sposób, prawo w połączeniu z technologią stymuluje konkurencyjność rynków dóbr niematerialnych.
To połączenie prawa z technologią jest szczególnie widoczne w dyskusji na temat otwartych standardów teleinformatycznych. Otwarte standardy to takie, które umożliwiają każdemu opracowanie rozwiązania interoperacyjnego z opartym na standardzie. Z kolei standardy zamknięte są wykorzystywane w celu przywiązania użytkowników do rozwiązań informatycznych konkretnego producenta i utrudnienia konkurencji wejścia na rynek. Otwartość standardów należy rozpatrywać zarówno w kontekście prawnym, jak i technicznym. Od strony prawnej chodzi tu o niemożność wykorzystania praw wyłącznych (takich jak np. patenty) w celu ograniczenia konkurencji w opracowywaniu interoperacyjnych rozwiązań zgodnych ze standardem. Od strony technicznej chodzi natomiast o takie sformułowanie specyfikacji technicznej standardu, aby jego wdrożenie było możliwe dla jak największej liczby podmiotów.
[edytuj] Rekomendowana polityka państwowa na rynku dóbr niematerialnych
Polityka państwowa służąca tworzeniu przyjaznego konsumentom rynku powinna uwzględniać opisane powyżej zjawiska. W szczególności, państwo powinno opracować i wdrożyć politykę gospodarczą, która wspomaga lub przynajmniej nie utrudnia rozwoju domeny publicznej. Celowe wydaje się nawet bezpośrednie wsparcie modelu swobodnej współpracy w produkcji dóbr niematerialnych. Jest tak dlatego, że model ten jest szczególnie przyjazny konkurencji i konsumentom. Zatem, mając na celu promowanie nowoczesnej, twórczej gospodarki oraz przyjaznego konsumentom rynku dóbr niematerialnych, polityka państwowa powinna w jak największym stopniu promować rozwiązania prawne i modele biznesowe oparte na zasadzie otwartości oraz ograniczać nadmierną kontrolę nad dobrami niematerialnymi, osiąganą z pomocą prawa lub technologii.
W zależności od podjętej decyzji politycznej, państwo może prowadzić mniej lub bardziej aktywną politykę na rynku dóbr niematerialnych. Polityka ta może polegać na: (1) umożliwianiu współistnienia dwóch przeciwstawnych trendów na rynku dóbr niematerialnych opisanych powyżej, albo (2) aktywnego promowania modelu swobodnej współpracy z uwagi na jego istotne społeczne korzyści.
W przypadku pierwszym, należy przede wszystkim promować opracowywanie i wykorzystanie otwartych standardów teleinformatycznych. Z definicji, standardy te mogą być wdrożone przez każdego, niezależnie od tego w jaki reprezentuje model biznesowy. Do tej promocji najlepiej nadaje się postępująca informatyzacja organów władzy publicznej. W tym kontekście, zamawianie rozwiązań opartych o otwarte standardy wydaje się najbardziej zgodne z polityką państwa mającą na celu ochronę konkurencji i konsumentów. Jest tak dlatego, że nabywanie rozwiązań opartych o standardy zamknięte doprowadzałoby do faworyzowania konkretnych podmiotów rynkowych i wzmacniania ich pozycji na rynku. Z kolei wybierając standardy otwarte, państwo nie wsparłoby ani jednego, ani drugiego trendu rynkowego pozostawiając decyzję naturalnej sile popytu i podaży.
W przypadku drugim, poza działaniami wskazanymi w poprzednim akapicie, państwo powinno stymulować uprawnionych z praw wyłącznych do udostępniania dóbr na wolnych licencjach lub w inny sposób wzbogacać domenę publiczną. Państwo powinno także chronić tak powstałą domenę publiczną przed praktykami osób trzecich polegających na nadużywaniu ochrony praw własności intelektualnej oraz obchodzeniu prawa przez środki techniczne (DRM). Poza odpowiednim ustawodawstwem, działania te mogą być również wsparte przez politykę zamówień publicznych. Prawo zamówień publicznych nie zakazuje bowiem nabywania rozwiązań tworzonych w oparciu o model otwartej współpracy. Ponadto, państwo może aktywnie wspierać społeczności produkujące dobra niematerialne udostępniając rozmaite zasoby o charakterze publicznym na wolnych licencjach lub w inny sposób zachęcać obywateli do uczestniczenia w tych społecznościach.
Niezależnie od przyjętej strategii, konieczne wydają się działania o charakterze informacyjno-edukacyjnym. Jest tak dlatego, że skomplikowane zasady prawa autorskiego oraz technologie takie jak systemy DRM regulują użycie dóbr niematerialnych w sposób nieprzejrzysty. Konsumenci są więc często nieświadomi swoich praw oraz zakresu zgodnego z prawem użycia tych dóbr. Dlatego też istotne jest promowanie niezbędnej wiedzy poprzez obiektywne i zrównoważone kampanie informacyjne. Kampanie społeczne prowadzone obecnie przez instytucje reprezentujące producentów podążających za pierwszym z omówionych trendów na rynku skupiają się wyłącznie na zapobieganiu obiegowi i użyciu dóbr, niezgodnie z paradygmatem prymatu “monopolu autorskiego” nad dostępem do dóbr kultury. Tymczasem konieczne jest informowanie o istniejących zasobach, także tych wolnodostępnych, oraz ich możliwych wykorzystaniach. Taka polityka pozwoli zwiększyć stopień, w którym konsumenci będą twórczo wykorzystywać istniejące dobra niematerialne.
Konsumenci, a nawet i profesjonalni nabywcy dóbr niematerialnych są często również nieświadomi uwarunkowań technicznych. Wybierają więc rozwiązania, które w niepełny sposób wykorzystują dobrodziejstwa technologii lub nawet działają na szkodę konsumentów. Szkoda ta polega przede wszystkim na przywiązaniu konsumenta do konkretnego producenta, a w bardziej poważnych przypadkach może oznaczać też naruszenie bezpieczeństwa systemów informatycznych i danych tam gromadzonych. Technologie DRM szkodzą konsumentom również poprzez ograniczanie możliwych użyć zakupionych dóbr, często w sposób wykraczające poza granice użytku dozwolonego przez obowiązujące w Polsce prawo. Jednocześnie nie zapewniają one skutecznej ochrony przed niedozwolonym użyciem, w szczególności kopiowaniem dóbr niematerialnych - a więc nie spełniają celu, dla którego są stosowane. Mając na uwadze interes konsumentów opowiadamy się więc za polityką państwową regulującą stosowanie systemów DRM, a co najmniej doprowadzeniem do udzielania konsumentowi informacji, że oferowany mu produkt jest niepełnowartościowy. Celem takiej polityki byłoby ochrona swobodnego korzystania z zakupionych dóbr niematerialnych przed nadmiernym i niezgodnym z prawem jej ograniczaniem z pomocą środków technicznych.
